OCZAMI NAUCZYCIELA...

WYMIANA » Wymiana polsko - niemiecka 2015 » Rewizyta - relacja z pobytu w Gelnhausen » OCZAMI NAUCZYCIELA...

Romana Szmidt-Król

W uchu... na dachu... w samolocie … i w U-boocie....

   

    Co łączy powyższe miejsca? To tylko niektóre z punktów bogatego programu wymiany młodzieży pomiędzy I LO im. Antoniego Osuchowskiego w Cieszynie a Grimmelhausen Gymnasium Gelnhausen w Niemczech. Na zaproszenie niemieckich gospodarzy do Gelnhausen, miasta leżącego w środkowej części landu Hesja, wyjechało 13 uczniów liceum wraz z nauczycielami: panią Anną Brodą, panią Romaną Szmidt-Król oraz wieloletnim koordynatorem wymiany - Ludwikiem Rosnerem. Pobyt u zachodnich sąsiadów trwał od 4 do12 października 2015 roku. Po niemieckiej stronie gościli nas uczniowie GGG wraz z nauczycielami – Norbertem Bechtoldem, Larsem Bürkerem oraz Rolandem Krischke.

    Wspomniane w tytule ucho łączy się z nazwiskiem gelnhauseńczyka, Johanna Philippa Reisa, który, w oparciu o wiedzę na temat prądu elektrycznego i funkcji ucha, stworzył model telefonu. W jednym z pomieszczeń dawnego budynku gimnazjum dostępna jest interaktywna wystawa, na której można między innymi „zwiedzić” gigantyczne ucho – wierny model ludzkiego, aby lepiej poznać zasady jego unikatowego działania, jak i zagrożeń, na które jest narażony ludzki słuch.

    Z dachu, czyli z platformy widokowej blisko dwustumetrowego wieżowca „Main Tower” we Frankfurcie nad Menem, można było spojrzeć na rozległą panoramę nowoczesnego miasta, postrzeganego współcześnie jako jeden z najważniejszych ośrodków finansowych świata. Dzięki wyczerpującym informacjom polskiego przewodnika stała się nam bliższa przeszłość miasta, związana z wyborami niemieckich cesarzy.

    Muzeum Techniki w Spirze (niem. Speyer) intrygowało nie tylko technicznie uzdolnionych: projekcja filmu o lotach na Księżyc (w technologii IMAX), zwiedzanie pasażerskiego samolotu Lufthansy, zawieszonego paręnaście metrów nad ziemią, spacer po jego przechylonym skrzydle, by zobaczyć panoramę Spiry, spojrzenie do wnętrza oryginalnego rosyjskiego promu kosmicznego, który trzykrotnie wyniósł w przestrzeń kosmiczną elementy do rozbudowy stacji kosmicznych, klaustrofobiczne przeżycia podczas zwiedzania łodzi podwodnej typu U-Boot - to tylko nieliczne z atrakcji, które można tu wspomnieć.

    Wszystkich punktów programu wymiany nie sposób szybko wymienić, bo nie można pominąć barokowej rezydencji w Würzburgu, wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, uroczych uliczek miast Fulda i Gelnhausen, pamiętających czasy „polowań na czarownice” wież czarownic, weekendu związanego ze świętowaniem tradycyjnego Schelmenmarkt w Gelnhausen, lekcji w niemieckiej szkole, a przede wszystkim nowych przyjaźni, obserwacji innych kultur.

 

Ludwik Rosner

Rok 23

 

    „Od początku, czyli od 1992 roku, wizyty naszej młodzieży w Gelnhausen były bardzo dobrze przygotowane przez naszych niemieckich partnerów. To dzięki Rolandowi Krischke, wieloletniemu kierownikowi wymiany. Ale każdy kolejny pobyt w tym mieście nie tylko utrzymuje poziom poprzedniego, lecz często jest jeszcze atrakcyjniejszy. To zasługa obecnych opiekunów wymiany, Norberta Bechtolda i Larsa Bürkera” - powiedziałem na pożegnanie 12 października 2015 roku w GGG w obecności wicedyrektor Sabiny Hartmann. I, mimo że jeżdżę do Gelnhausen regularnie od 23 lat, to zawsze spotyka mnie jakaś nowość, Überraschung. Jeżeli atrakcje dnia dzisiejszego, jak parki linowe, aquaparki, kręgle czy shopping, stały się formą spędzania czasu wolnego, organizowanego przez młodzież niemiecką, to wspólny, oficjalny program naszego pobytu skupiał się głównie na aspektach historycznych.

    Taką nowością było tego roku zwiedzanie Würzburga. Barokowe miasto zachwyca swoim urokiem. Nie tylko nas, bo najważniejsza budowla Würzburga, czyli pałac-rezydencja biskupia (niem. Residenz) została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Mieliśmy okazję ją zwiedzać, a przewodniczka, dowiedziawszy się, że jej wypowiedzi będą tłumaczone na język polski, powiedziała, że nie trzeba, że będzie sama siebie tłumaczyć. I pełną ciekawostek opowieść mogliśmy usłyszeć w dwóch przeplatających się językach. Nasza przewodniczka zwróciła przede wszystkim uwagę na bogato zdobione wnętrza, głównie w stylu barokowym i rokoko. Chyba największe wrażenie zrobiła na nas klatka schodowa, nad którą znajduje się plafon o rozmiarach 600m2. Ogromny fresk, namalowany przez mistrza weneckiego Giovanniego Battistę Tiepolo, przedstawia m.in. alegorie czterech znanych wówczas kontynentów.

    Szczególny urok miastu nadaje najstarszy ponoć kamienny most w Niemczech (Alte Mainbrücke) nad rzeką Men, tą samą, która przepływa przez Frankfurt. Licznymi figurami świętych, ze św. Janem Nepomucenem na czele, przypomina trochę praski Most Karola. Z mostu roztacza się piękny widok na twierdzę ( Festung Marienberg), której początki datowane są na rok 1000.

    Würzburg to także jest dobre jedzenie i picie. Jednym ze specjałów, który jadłem, jest Scheufele, odpowiednik naszej golonki, ale z … kości ramiennej i bez grama tłuszczu, którą podaje się, a jakże, z zasmażaną kapustą. A wracając piękną doliną Menu, mogliśmy podziwiać niekończące się winnice, które dają słynne frankońskie białe wino.

 

ANNA BRODA

 

    I LO im. Antoniego Osuchowskiego pflegt seit 1992 einen regen Schüleraustausch mit der Partnerschule Grimmelshausen Gymnasium Gelnhausen in Hessen. Es sieht so aus, dass die deutschen Schüler eine Woche lang bei unseren Schülern wohnen, unsere Gegend besichtigen und unsere Kultur kennenlernen. Meistens im nächsten Schuljahr gibt es einen Gegenbesuch, was bedeutet, dass die Gastgeber zu Besuch kommen, dass unsere Schüler nach Deutschland fahren, um dort am Schulleben und an verschiedenen Veranstaltungen teilzunehmen. Das ist eine Art Sprach,- und Bildungsreise. Einerseits ist es das Besuchen einer Schule im Ausland, andererseits Eintauchen in eine andere Kultur. Es ist eine kurze Zeit im Leben des jungen Menschen, wo er/sie das fremde Land im Rahmen des Schulausfluges besuchen und entdecken kann. Der Austausch ermöglicht unseren Schülern neue Leute kennen zu lernen, die einzigartigen Momente in anderer Umgebung zu erleben, dabei auch ein Stück weit mehr über sich selbst zu erfahren. Es ist eine Chance, die Freundschaften fürs Leben zu schließen (es gibt schon ein paar richtige Freunde) und Sprachkenntnisse aufzubauen. Da jeder unserer Schüler bei einer deutschen Familie wohnt, hat er/sie auf diese Weise die perfekte Gelegenheit, selbstständiger zu werden und wertvolle interkulturelle Kompetenzen zu entwickeln.
    Meine Erinnerungen an diesen Austausch? Die werden im Gedächtnis sicher lange bleiben, weil sie schön sind. Nach der langen Fahrt mit verschiedenen Zügen kamen wir spät am Sonntagabend in Gelnhausen an, wurden von den Gastgebern vom Bahnhof abgeholt, dann bei ihnen zu Hause und am nächsten Tag an der Schule von dem Schulleiter Friedrich Bell, den Organisatoren Norbert Bechtold und Lars Bürker und im Rathaus vom Stadtrat sehr freundlich empfangen. Während der Woche nahmen wir an den geplanten Veranstaltungen teil. Uns wartete ein abwechslungsreiches Programm. Beim Entdecken der unterschiedlichsten Plätzen und Ecken der wunderschönen mittelalterlichen Stadt Gelnhausen und ihrer Umgebung hatten wir viel Spaß. Gern besichtigten wir eine Großstadt, Kultur und Einkaufsmetropole Frankfurt am Main, wunderschöne Städte wie Fulda und Würzburg mit den bedeutendsten Schlossanlagen, sowie eine der ältesten Stadt Deutschlands am Oberrhein Speyer. Unterschiedliche Themen wie Geschichte (Besichtigung der historischen Räume, zahlreicher Schlösse, Kirchen), Biologie ( Ohraustellung), Technik (technisches Museum in Speyer), Religion, Kultur (berühmteste Bauwerke, UNESCO Weltkulturerbe) gehörten zum Austausch wie „Handkäs‘ zur Musik“.
Eine Woche in Deutschland verging sehr schnell. Es war eine nette, freundschaftliche Begegnung. Mit Sicherheit haben wir alle viele Fotos und zu den einzelnen Fotos eigene Erinnerungen. Rückblickend kann ich sagen, dass es eine gute Zeit war. Unsere Jugendlichen, die neugierig und offen für Neues sind, hatten Spaß am Kennenlernen anderer Kultur , dazu auch Lust und Mut, sich in einer neuen Umgebung einen Platz zu erobern. Ihnen wünsche ich, dass sie weiter mit den deutschen Schulfreunden in Kontakt bleiben. Den deutschen Schulfreunden, den Gastgebern sind wir dankbar vor allem dafür, dass sie uns an ihren normalen Alltag teilnehmen ließen. Es wäre schön, wenn sie alle wieder zu Besuch nach Cieszyn kämen. Die Eindrücke mögen lange haften bleiben.

    Aż chce się wracać...

Facebook