Natalia Antolak poleca

AKTUALNOŚCI » Natalia Antolak poleca

Natalio, dziękujemy za udostępnienie Twojej książki! Zapraszamy do biblioteki szkolnej i do zakładki BIBLIOTEKA, gdzie książki z naszych półek, i nie tylko, polecają nasi Uczniowie, Absolwenci i Profesorowie!

Suki Kim, Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit, tłum. Agnieszka Sobolewska, Kraków, wyd. Znak litera nova, 2015

Natalia napisała o książce:

Korea Północna – kraj zakłamania, fałszu, zacofania, izolacji, pozorów, w którym występuje kult jednostki. Ostatnia dyktatura totalitarna, do której wstęp mają nieliczni i z której, dla zwykłych ludzi, nie ma wyjścia. I mimo, że opowieść Suki Kim nie jest ani wstrząsającą, ani brutalna, bo nie mówi dosadnie o okrucieństwie, jakie z pewnością ma miejsce w Korei Północnej, to mimo to jest to opowieść mocna, przerażająca i w gruncie rzeczy smutna.

W Korei Północnej władca nie tyle zastępuje boga, ile naprawdę nim jest w oczach obywateli. Wizerunki Wielkiego przywódcy oraz Wielkiego Wodza można odnaleźć na każdym kroku. W kraju jest ponad trzydziestoleci pięć tysięcy pomników z ich wizerunkami. Koreańczycy są podporządkowani swojemu bogu niczym najbardziej zagorzali, ortodoksyjni wierni. Suki Kim wyraźnie przedstawia to, co jest najbardziej przerażające – obywatele Korei Północnej całkowicie utracili swoja tożsamość. Nie postrzegają siebie jako indywidualne jednostki, ale jako zbiorowość – masę, tłum, takich samych ludzi podległych Wielkiemu Przywódcy. A brak umiejętności samodzielnego myślenia tylko oddala ich od buntu, który byłby potrzebny, aby w tym państwie doszło do jakichkolwiek zmian.

 

„...Pustka pogłębia się z każdym wlekącym się dniem, a ty stajesz się coraz bardziej niewidzialny i nieistotny. (...) Nie przychodziły żadne wiadomości ani żadnych nie wysyłano. Nie było żadnych telefonów ani do nas, ani od nas. Żadnych maili, żadnych listów, żadnych myśli niezaordynowanych przez reżim. Trzydziestu misjonarzy udających nauczycieli, dwustu siedemdziesięciu północnokoreańskich studentów i ja - jedyna pisarka udająca misjonarkę udającą nauczycielkę. Zamknięci w tym więzieniu udającym kampus uniwersytecki na pustych przedmieściach Pjongjangu, pilnie strzeżonym dwadzieścia cztery godziny na dobę...”

                                                                                                                     ( fragment Prologu)

Facebook